Forum TELEMARKETERA
Ciężkie rozmowy i jak wybrnęliście - Wersja do druku

+- Forum TELEMARKETERA (http://telemarketing.forum-opinie24.pl)
+-- Dział: Telemarketing (/forumdisplay.php?fid=1)
+--- Dział: Kontakt z Klientem (/forumdisplay.php?fid=9)
+--- Wątek: Ciężkie rozmowy i jak wybrnęliście (/showthread.php?tid=15)



Ciężkie rozmowy i jak wybrnęliście - spawnster - 06-13-2014 07:19 PM

W tym temacie piszemy o tzw. ciężkich rozmowach i o sposobach wybrnięcia z sytuacji. Zacznę pierwszy: czas temu miałem do wykonania rutynowe połączenie, mniejsza o produkt. W słuchawce odezwał się klient, który z miejsca zaczął mnie wyzywać od najgorszych ale mimo to nie chciał kończyć rozmowy (WTF?). W pewnym momencie w tle zaczął szczekać pies, dało mi to miejsce na podjęcie tematu. Efekt: nie dość, że zostałem przeproszony to Pan ode mnie kupił nową ofertę w ilości trzech sztukSmile


RE: Ciężkie rozmowy i jak wybrnęliście - ccmaniak - 06-28-2014 12:39 AM

Najlepiej pamiętam rozmowę sprzedażową w trakcie której zadziałała technika polegająca na tym, że jeśli ktoś angażuje się w sprawę to głupio jest mu się potem wycofać. Klient chciała wziąć jakiś tani produkt. Tak wiele czasu zajęło mu szukanie dowodu by przypieczętować tą transakcję, że gdy się okazało, że to na co się umawialiśmy jest już niedostępne, wziął kilka razy droższy towar niż początkowo był gotowy.


RE: Ciężkie rozmowy i jak wybrnęliście - spawnster - 06-28-2014 03:53 AM

(06-28-2014 12:39 AM)ccmaniak napisał(a):  Najlepiej pamiętam rozmowę sprzedażową w trakcie której zadziałała technika polegająca na tym, że jeśli ktoś angażuje się w sprawę to głupio jest mu się potem wycofać. Klient chciała wziąć jakiś tani produkt. Tak wiele czasu zajęło mu szukanie dowodu by przypieczętować tą transakcję, że gdy się okazało, że to na co się umawialiśmy jest już niedostępne, wziął kilka razy droższy towar niż początkowo był gotowy.

No tak, mógł się szybciej decydowaćSmile I trzymac dokumenty w widocznym miejscuSmile


RE: Ciężkie rozmowy i jak wybrnęliście - MataHari - 07-01-2014 08:56 PM

(06-13-2014 07:19 PM)spawnster napisał(a):  W tym temacie piszemy o tzw. ciężkich rozmowach i o sposobach wybrnięcia z sytuacji. Zacznę pierwszy: czas temu miałem do wykonania rutynowe połączenie, mniejsza o produkt. W słuchawce odezwał się klient, który z miejsca zaczął mnie wyzywać od najgorszych ale mimo to nie chciał kończyć rozmowy (WTF?). W pewnym momencie w tle zaczął szczekać pies, dało mi to miejsce na podjęcie tematu. Efekt: nie dość, że zostałem przeproszony to Pan ode mnie kupił nową ofertę w ilości trzech sztukSmile

Też wiele razy miałam taką sytuację, że klient od razu mówił, że nie ma czasu na rozmowę, mimo, wszystko nie rozłączał się i prowadził monolog. Powiedziałam wtedy, że przez ten czas kiedy tak uparcie tłumaczył mi, że nie ma czasu, zdążyłabym mu przedstawić kilka ofert i najlepszym sposobem w takich sytuacjach jest po prostu nie odbieranie połączeń skoro nie można rozmawiać. Zmieszał się i wybąkał coś w stylu" to niech pani mówi no!" I udało się Smile Ale jest to męczące.


RE: Ciężkie rozmowy i jak wybrnęliście - spawnster - 07-02-2014 08:53 PM

(07-01-2014 08:56 PM)MataHari napisał(a):  
(06-13-2014 07:19 PM)spawnster napisał(a):  W tym temacie piszemy o tzw. ciężkich rozmowach i o sposobach wybrnięcia z sytuacji. Zacznę pierwszy: czas temu miałem do wykonania rutynowe połączenie, mniejsza o produkt. W słuchawce odezwał się klient, który z miejsca zaczął mnie wyzywać od najgorszych ale mimo to nie chciał kończyć rozmowy (WTF?). W pewnym momencie w tle zaczął szczekać pies, dało mi to miejsce na podjęcie tematu. Efekt: nie dość, że zostałem przeproszony to Pan ode mnie kupił nową ofertę w ilości trzech sztukSmile

Też wiele razy miałam taką sytuację, że klient od razu mówił, że nie ma czasu na rozmowę, mimo, wszystko nie rozłączał się i prowadził monolog. Powiedziałam wtedy, że przez ten czas kiedy tak uparcie tłumaczył mi, że nie ma czasu, zdążyłabym mu przedstawić kilka ofert i najlepszym sposobem w takich sytuacjach jest po prostu nie odbieranie połączeń skoro nie można rozmawiać. Zmieszał się i wybąkał coś w stylu" to niech pani mówi no!" I udało się Smile Ale jest to męczące.

No tak, teraz mam zupełnie inne podejście do dzwoniących - nawet jak wiem, że nic nie kupię staram się być zawsze kulturalny i z przyzwyczajenia zyczę miłego dniaSmile


RE: Ciężkie rozmowy i jak wybrnęliście - Mirocha - 10-07-2016 10:32 PM

Dla mnie najtrudniejsi klienci to nie ci, którzy krzyczą, ale np samotna starsza pani opowiadająca o swoich problemach i chorobach. Nie miałam sumienia przerwać i sprzedać jej czegokolwiek. Chociaż z czasem inaczej zaczęłam do tego podchodzić, ale nie da się całkiem odciąć od emocji.